fot. P. Nykowski

ZABIERAJĄ GŁOS W NAJWAŻNIEJSZYCH SPRAWACH SPOŁECZNYCH. CHARAKTERYZUJĄ SIĘ BEZKOMPROMISOWOŚCIĄ ORAZ ODWAGĄ W PRZEKAZIE. NIE BOJĄ SIĘ KONTROWERSYJNYCH DZIAŁAŃ. CZYM SĄ TEATRY NIEZALEŻNE W POLSCE I DLACZEGO Z ROKU NA ROK BORYKAJĄ SIĘ Z CORAZ WIĘKSZYMI PROBLEMAMI? CZY MINISTERSTWO W KOŃCU ZAJMIE JAKIEKOLWIEK STANOWISKO W ICH SPRAWIE?

Niewiele mówi się w Polsce o teatrach niezależnych, aczkolwiek pomimo braku dużej ilości informacji na ich temat rozwijają się one bardzo prężnie na terenie naszego kraju. Największe skupienie tak zwanego „offu” swoją działalność szerzy w województwie zachodniopomorskim, gdzie swoją działalność już szerzy Zachodniopomorska Ofensywa Teatralna (ZOT). Stosunkowo niedawno powstało zrzeszenie teatrów alternatywnych pod nazwą Ogólnopolska Ofensywa Teatralna (OOT). Pierwsze spotkanie, które rozpoczęło ową działalność odbyło się 01.06.2016 w Łodzi, gdzie zgromadzili się przedstawiciele teatrów z całej Polski. Od tamtej pory cyklicznie co kilka miesięcy odbywają się obrady w różnych miastach (do tej pory był to Poznań, Warszawa, Szczecin). Poprzez swoje działania OOT stara się uświadamiać społeczeństwo o istnieniu teatrów niezależnych, mówią też o bardzo istotnym znaczeniu ich samych w kulturze.

Pierwszym projektem Ogólnopolskiej Ofensywy Teatralnej było wysłanie listu z ramienia Instytutu Teatralnego w Warszawie do Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Pismo obrazowało trudną sytuację teatrów niezależnych w Polsce oraz prosiło o pomoc w realizacji projektów artystycznych. Pod petycją zebrano ponad 300 podpisów przedstawicieli teatrów alternatywnych. Niestety ministerstwo zawiodło – do dnia dzisiejszego nie otrzymano żadnej odpowiedzi w tej sprawie.

W ostatnim tygodniu kwietnia br. miało miejsce kolejne spotkanie Ogólnopolskiej Ofensywy Teatralnej przy okazji festiwalu KONTRAPUNKT w Szczecinie. Obrady trwały trzy dni w charakterze paneli dyskusyjnych. Zarówno młodzi jak i bardziej doświadczeni artyści dyskutowali o potrzebach i problemach, z którymi borykają się aktorzy chcący tworzyć sztukę niezależną. Poruszono ważną kwestię potrzeby posiadania menadżerów kultury. Jest to jeden z problemów współczesnych twórców, który wynika głównie z przyczyn materialnych. Artyści zostali zmuszeni do stania się swoimi własnymi menadżerami – grup teatralnych najzwyczajniej nie stać na zatrudnienie osoby koordynującej ich działania, a co za tym idzie zarówno organizacja jest słabsza jak i kwestia artystyczna. Uczestnicy bardzo długo dyskutowali na temat braku środków na produkcje spektakli czy wynagrodzenia aktorów, braku rynku zbytu dla festiwali plenerowych oraz o wielkim problemie jakim jest zanikanie teatru ulicznego.

Pozytywnym oraz bardzo obiecującym akcentem ostatniego spotkania było odsłonięcie „Teatralnego Znaku Jakości”. Projekt koordynowany jest przez Adama Ziajskiego aktora oraz reżysera Teatru Strefa Ciszy w Poznaniu. Bazuje on na odpowiedzialności społecznej teatrów oraz jest zestawem praktyk jakie ośrodki teatralne, organizatorzy festiwali czy same teatry powinny stosować podczas realizowania swoich projektów. Każdy z wyżej wymienionych podmiotów musi spełnić pewne kryteria, aby móc uzyskać Znak. Wystąpienie o przyznania Teatralnego Znaku Jakości jest pewnym zobowiązaniem, ale też narzędziem realnych zmian w offie. Zmian, którym kibicuje rzesza ludzi. Patrząc na polskie realia konieczna jest ciężka praca nad zmianą świadomości teatralnej społeczeństwa. Jednak jako wspólnota, którą reprezentują mają duże szanse na powodzenie.

Więcej szczegółów o Ogólnopolskiej Ofensywie Teatralnej oraz Teatralnym Znaku Jakości znajduje się w linkach poniżej:

http://www.scenarobocza.pl/projekt/teatralny-znak-jakosci/

<GALERIA>

<szoszon>